Twitter, Blip i inne…
W ubiegłym roku opisywałem możliwość zaistnienia banku spółdzielczego w sieci. Rozwijające się internetowe platformy społecznościowe na przestrzeni roku stały się dobrym medium do komunikacji instytucji z otoczeniem. Blip, Twitter, Facebook i klika innych portali zawiera profile firm, banków, klubów sportowych. Dzięki takim stronom można dotrzeć do zwykle najbardziej mobilnych, bądź młodych użytkowników Internetu. Firmy taką drogą mogą bezpośrednio dostarczyć krótką informację o swojej działalności, o aktualnościach. A takie instytucje jak ZUS czy Poczta Polska z pewnością wykorzystują takie narzędzia do zmiany wizerunku. Banki mogą korzystać z tych portali aby podtrzymać i rozbudowywać relacje ze swoimi klientami. Modelowym przykładem jest mbank, który bazuje na klientach internetowych. Banki, które muszą popracować nad komunikacją z klientami również mogą korzystać z takiej witryny, zwłaszcza jeśli zmianie ulega struktura właścicielska, oferta produktowa, nazwa firmy. Tu przykładem jest BNP Paribas połączony z Fortisem.
Banki spółdzielcze będą musiały sprostać kilku problemom; największy wg mnie to brak dużej bazy młodych klientów. Jeśli kilka banków ma założone konto na naszej klasie to z pewnością kolejne zdecydują się na profil na którymś z portali o tematyce wybitnie informacyjnej. Do zyskania jest naprawdę wiele, zarówno w kwestii wizerunkowej jak i sprzedażowej. W tym momencie na rynku banków spółdzielczych niewiele banków mogłoby sobie pozwolić na stworzenie swojego profilu i prowadzenie go z sukcesem. Kilka dużych, z dobrze prowadzonym PR i marketingiem, dość często uczestniczący w różnych inicjatywach, często zmieniający ofertę produktową. Wśród banków, które w niedalekiej przyszłości mogłyby się o taki rodzaj komunikacji z klientami i otoczeniem pokusić są na pewno (jeśli oczywiście przeanalizują i stwierdzą, że dla nich gra jest warta przysłowiowej świeczki):
- Krakowski Bank Spółdzielczy,
- Podkarpaci Bank Spółdzielczy,
- Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Barlinku,
- ESBANK – Bank Spółdzielczy w Radomsku,
- Bank Spółdzielczy w Skierniewicach,
- Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Krakowie,
- Bank Spółdzielczy w Limanowej,
- Powiślański Bank Spółdzielczy w Kwidzynie,
- Bank Spółdzielczy w Brodnicy,
- NEOBANNK – Wielkopolski Bank Spółdzielczy w Poznaniu.
I jeszcze pewnie kilka – kilkanaście banków spółdzielczych, które często aktualizują wydarzenia o banku na stronie internetowej i posiadają dość dużą bazę aktywnych w Internecie klientów.
Problemem z pewnością będzie na początku brak zadawalającej liczby odbiorców; czy będzie do kogo pisać? Nawet jeśli grupa klientów jest mała, warto być aktywnym choćby ze względu na dziennikarzy często korzystających z takich portali jako źródła informacji. Takie medium można wykorzystać jako rodzaj newslettera. Tylko istnieje kolejne wymaganie profil musi być czynny; jedna lub dwie wiadomości miesięcznie to zdecydowanie za mało. Ktoś musi go moderować i odpowiadać na pytania.
Można z pewnością zdobyć młodych klientów bez specjalnego wysilania się. Ustawić odpowiednio skierowaną do nich ofertę. Ale co jeśli inne banki od dawna dają wszystko za darmo; to czym można jeszcze się przypodobać? Na koniec dodam, iż w styczniu jedynie 448 klientów zdecydowało się przenieść rachunek bankowy korzystając z nowego prawodawstwa, więc płonne są nadzieje, iż młodzi klienci, którzy założyli rachunek w banku komercyjnym przeniosą go do banku spółdzielczego ze względu na drobne różnice w ofercie.

