Banki spółdzielcze mają szansę wpłynąć na wzrost PKB?
Banki spółdzielcze mają szansę wpłynąć na wzrost PKB?
Pojawienie się informacji jakoby banki spółdzielcze mogły się przyczynić do wzrostu polskiego PKB o 0,4 p.p. wzbudziło zainteresowanie mediów ogólnopolskich. Czynnikiem inicjującym wzrost PKB miałaby być akcja kredytowa banków spółdzielczych i jej wzrost przy całkowitym wykorzystaniu nadwyżek depozytów nad kredytami. Temu może pomóc nowe prawo pozwalające bankom spółdzielczym emitować obligacje, a zaciągnięty dług zaliczać do funduszy własnych.
Po pierwszym półroczu banki spółdzielcze charakteryzowały się bardzo wysoką wypłacalnością, dobrymi wynikami finansowymi oraz portfelem kredytowym o dobrej jakości. Zwiększenie funduszy z pewnością pomoże przyśpieszyć wzrost akcji kredytowej, ale nie wszystkie banki będą potrzebowały emitować obligacje, aby wykorzystać całą nadwyżkę depozytów nad kredytami. W przypadku gdyby wszystkie zrzeszone banki spółdzielcze (bez największego KBS, który nie jest zrzeszony) udzieliły kredytów w wysokości swojej nadpłynności polska gospodarka mogłaby liczyć na 11,94 mld zł zastrzyku pieniężnego. Jedynie 52 banki spółdzielcze z 578 po wykorzystaniu całej nadwyżki posiadałyby współczynnik adekwatności kapitałowej poniżej 8%. Przy założeniu, iż akcja kredytowa zaangażowana byłaby w całości w kredyty dla przedsiębiorstw lub inne ekspozycje o wadze ryzyka 100%, banki nie udzieliłyby kredytów hipotecznych (waga 35%), ani detalicznych (75%). Gdyby udzielałyby również kredytów o niższej wadze, mniej banków miałoby niewystarczające kapitały. Banki spółdzielcze, które musiałyby skorzystać z emisji obligacji, aby zwiększyć fundusze i zwiększyć akcję kredytową dysponują nadwyżką wynoszącą 2,95 mld zł, tak więc nowe zapisy w Prawie bankowym mogą okazać się bardzo pomocne dla banków spółdzielczych oraz polskiej gospodarki. Z drugiej jednak strony okazuje się, że banki spółdzielcze mogą udzielić blisko 9 mld zł kredytów z czystej nadpłynności, bez udziału depozytów od sektora finansowego.
Zapotrzebowanie na obligacje w scenariuszu opisanym powyżej dotyczyłoby głównie banków dużych, ale nie największych, posiadających sumę bilansową w przedziale 100-200 mln zł. Takie banki uruchamiając akcję kredytową oprócz kryterium wielkości funduszy musiałby spełnić normy płynności, które skonstruowane są niekorzystnie akurat dla tych banków. Bank legitymujący się aktywami poniżej 200 mln zł musi posiadać wskaźnik udziału podstawowej i uzupełniającej rezerwy płynności w aktywach powyżej 0,2. Przykładowo, jeśli bank spółdzielczy zwiększy fundusze własne i po stronie aktywnej wykaże je jako środki płynne zwiększy zarówno licznik, jak i mianownik ilorazu, co da niewielki efekt i może być czynnikiem stopującym rozwój akcji kredytowej. Przed Krajowym Związkiem Banków Spółdzielczych oraz Związkiem Banków Polskich pojawia się nowa przeszkoda (miary płynności), aby pomóc w pełni uruchomić akcję kredytową banków spółdzielczych. Pozostaje również pytanie, którego nikt jeszcze nie zadał, czy zarządzający bankami spółdzielczymi chcą tak bardzo rozwijać akcję kredytową zwiększając ryzyko i czy będą mogli mieć jakieś dodatkowe zabezpieczenia oraz motywatory do poluzowania polityki sprzedażowej.
Michał Wilk


